Obibuk ćwierkaNowościArchiwum
|
Meksyk – drogi czy tani na wakacje?Data dodania: 2009-06-04 Dziennik.pl powołując się na serwis Times Online opublikował ranking, który powstał na podstawie przeanalizowania cen produktów często kupowanych przez turystów (w koszyku znalazły się: filiżanka kawy, butelka piwa Heineken, puszka Coca-Coli, butelka wody mineralnej, krem do opalania z filtrem 15, środek przeciw komarom, trzy wieczorne posiłki w restauracji). Ranking przedstawia 10 najdroższych pod tym względem destynacji wakacyjnych. Zdecydowanie najdroższy, zdaniem autorów badania, jest Barbados gdzie za produkty z koszyka zapłacimy 775 zł. Kolejny w tabeli jest Meksyk (493 zł), do którego za chwilę wrócimy. Dalej trafiamy na Brazylię (397 zł), Australię (395 zł) i pierwsze państwo europejskie – Włochy (388 zł). W przedziale 383-373 zł znajduje się pięć kolejnych państw: USA, Kanada, Portugalia, Nowa Zelandia i Cypr. Z kolei USA Today zachęca, aby uważnie przyjrzeć się cenom hoteli w Meksyku, które z powodu paniki spowodowanej świńską grypą, jaka ogarnęła świat w ostatnich miesiącach, notują rekordowe przeceny. Wirus H1N1 doprowadził na skraj bankructwa meksykański sektor turystyczny. Jak podaje USA Today, rząd Meksyku uruchomił właśnie wielką kampanię, której celem jest naprawa wizerunku kraju, a która kosztować będzie 92 mln dolarów. W samym tylko Cancun, gdzie obłożenie hoteli spadło nawet do poziomu 20% (na początku maja), obiekty noclegowe nie czekają na efekty działań PR i gwałtownie obniżają stawki. Rezultaty tych działań już widać, pod koniec maja obłożenie wzrosło do 43%. Jest to i tak prawie dwukrotnie słabszy wynik w porównianiu z 2008 rokiem, gdy hotele były zapełnione w 85%. Bez wątpienia, dzisiaj Meksyk wcale nie jest tak drogi jak jeszcze w minionym sezonie letnim i chociaż puszka Coli może nie potaniała tam znacząco, to większość innych atrakcji turystycznych na pewno tak. No i dodatkowo, w tym roku pojawia się niezwykła okazja spędzenia wczasów na pustych, jak nigdy dotąd, meksykańskich plażach. To wszystko, pod warunkiem, że nie boisz się świńskiej grypy... |








